Powered by Smartsupp
Przejdź do treści
AKTUALNE OFERTY -20-30% | ZOBACZ

Lipidy w innym świetle

Lipidek más megvilágításból - Hammer Nutrition CEE

Dr Bayne French, MD DC

Wprowadzenie:

Im więcej się uczę i czytam, a przez wiele lat pracy w klinice przyjąłem tysiące pacjentów, tym lepiej widzę, jak mało wiem. Coraz mniej utożsamiam się z rolą eksperta. Eksperci z namaszczeniem wypowiadają się o tym, co wiedzą, i o tym, dlaczego Ty też powinieneś to wiedzieć. Uczący się eksperci mogą nauczać, ale nieustannie zadają sobie pytania, obserwują i analizują samych siebie.

Bernard Roth, Ph.D. (mam nadzieję, że mogę mówić do niego Bernie), profesor Uniwersytetu Stanforda i znany inżynier mechanik.

Ma za sobą długą i wybitną karierę na Uniwersytecie Stanforda, gdzie był pionierem w różnych dziedzinach kinematyki geometrycznej. Podziwiam tego człowieka, ponieważ rozwinął swoją pracę tak, by dać ludziom narzędzia – jeśli zdecydujemy się zwracać uwagę na siebie – do kierowania naszymi intencjami i budowania nawyków, które poprawiają nasze życie. Pochodzi to z jego książki The Achievement Habit. Pokażę paralelę między jego pracą a Twoimi działaniami mającymi na celu zmniejszenie ryzyka chorób sercowo-naczyniowych (CVD), co ułatwi zrozumienie, jak działają lipidy.

Jego książka skłania mnie do tego, by uczyć się więcej o zdrowiu i dobrym samopoczuciu, ponieważ uważam, że zmiana społeczeństwa, kraju i świata na lepsze zaczyna się od jednostki. Wskazówki w tej sprawie nie przyjdą z góry, lecz od Ciebie, Twojego przyjaciela, współpracownika, współmałżonka czy znajomego.

Albo może z artykułu, który przeczytasz i który skłoni Cię do spojrzenia na zdrowie z innej perspektywy. Jeśli zrozumiesz, że to Ty decydujesz, jakie znaczenie i wagę czemuś nadajesz, zrozumiesz też, że to nie okoliczności zewnętrzne, lecz Ty sam decydujesz o jakości swojego życia.

Dlatego cenię sobie możliwość, by usiąść obok drugiej osoby, pomóc jej zadać przemyślane pytania i obserwować jej przemianę. Może to zataczać coraz szersze kręgi, gdy ta osoba dzieli się swoim doświadczeniem, a inni są świadkami jej przemiany.

To nie jest hierarchiczne. Edukuj się. Wiele razy słyszałem: „to zbyt skomplikowane”. Problem z takimi powodami polega na tym, że to tylko wymówki. Dostrzegane przeszkody to zwykłe wymówki; niemal zawsze, gdy naprawdę się temu przyjrzysz, okazuje się, że sam siebie sabotujesz.

Ten utopijny model opieki zdrowotnej napotyka bardzo wiele przeszkód. Przepisy, obowiązki i obciążenie pracą w medycynie są tak złe, że aż śmieszne. I z roku na rok jest coraz gorzej. Dziś rano, w mój wolny dzień, spędziłem 57 minut przy telefonie, próbując załatwić swojemu pacjentowi konsultację u specjalisty medycyny snu. To już moja trzecia długa rozmowa w tej sprawie.

Ma otyłość i nadciśnienie, jest zmęczony, chrapie i od dawna miewa okresy, w których w nocy przestaje oddychać. Ma bezdech senny, prawdopodobnie ciężki. Od stycznia próbuję załatwić mu konsultację w poradni snu. Teraz jest maj. I nic nie udało mi się wskórać. Nasz system jest zepsuty i chory na wielu poziomach. Dlatego gdy Twój lekarz wydaje się rozkojarzony, nie utrzymuje dobrego kontaktu wzrokowego albo sprawia wrażenie, że się spieszy, bądź dla niego trochę wyrozumiały.

Dlaczego o tym wszystkim mówię? Spędziłem 57 minut życia przy telefonie z biurokratami od przekładania papierków… I chcę, żeby nikt nie musiał tego robić. Trzeba wyrwać się z tego chorego, kosztownego, beznadziejnego stanu rzeczy. Można ograniczyć zapotrzebowanie na usługi medyczne. Ograniczyć zapotrzebowanie na leki. Ograniczyć kontakt z tym chorym przemysłem. Wymaga to trochę pracy, ale naprawdę się opłaca.

Zacznij od tego:

Zmniejsz ryzyko chorób sercowo-naczyniowych.  

Jeśli to ryzyko jest niskie, niskie jest także ryzyko różnych chorób metabolicznych, w tym kilkudziesięciu rodzajów nowotworów.

Większość z nas umrze z powodu chorób sercowo-naczyniowych. Może to być dobra śmierć, jeśli przyjdzie szybko i późno. Albo może nas powoli przygniatać od znacznie młodszego wieku, co zdarza się częściej. Nie masz pełnej kontroli nad tym, który scenariusz się spełni, ale możesz radykalnie zmniejszyć ryzyko – i na tym polega istota medycyny prewencyjnej.

Zmniejszanie ryzyka.

Bardzo ważne jest, by zrozumieć, że choroby sercowo-naczyniowe to zespół problemów metabolicznych, które pojawiają się i nasilają z czasem. Podobnie nowotwory. Tak samo cukrzyca i większość innych NCD (chorób niezakaźnych). Można nawet argumentować, że wiele infekcji ma charakter oportunistyczny i dotyka osoby o słabej odporności, co jest kolejnym problemem metabolicznym.

Wszystkie te choroby mają swoje czynniki napędzające. Moje życie zawodowe i artykuły, które piszę, koncentrują się na identyfikowaniu i ograniczaniu tych czynników. Moje podejście w dużej mierze opiera się na prawach biochemii i biologii antropologicznej. Rozwinęła się swego rodzaju naukowa nadgorliwość. Dla niektórych nic nie jest wiarygodne bez imprimatur, czyli oficjalnej aprobaty nauki.

Najbardziej niepokoi mnie to, że gdy upieramy się przy wymogu naukowej wiarygodności, deprecjonujemy, a nawet odrzucamy ważne źródła osobistej mądrości, niezależne od formalnego potwierdzenia eksperymentalnego. Ta „osobista mądrość” rozwija się dzięki wypróbowywaniu rzeczy w czasie i obserwowaniu efektów. Na tym polega kluczowa rola empiryzmu – i to jest duża część mojej pracy.

Porozmawiajmy więcej o tłuszczu. Przestań przewracać oczami! Tak, to prawda, już o tym pisałem, ale ten artykuł wprowadzi nowe pojęcia. Podobnie jak w ostatnich artykułach, w których zapuściliśmy się w gąszcz niezbędnych tłuszczów, może to brzmieć groźnie. Wszystkiemu nadajemy znaczenie. Jeśli rozumiesz, że to Ty wybierasz, jakie znaczenie i wagę czemuś nadajesz, wiesz też, że to nie okoliczności zewnętrzne, lecz Ty sam decydujesz o jakości swojego życia.

Znaczenie, które chcę nadać temu artykułowi, to nadzieja. Dziękuję, Bernie.

Definicja lipidów:

Lipidy tworzą bardzo zróżnicowaną grupę cząsteczek organicznych. Wszystkie formy tłuszczów (nasycone, jednonienasycone, wielonienasycone) są lipidami. Pyszne białe kawałki na steku i te mniej apetyczne na naszych biodrach to lipidy – a dokładniej triglicerydy. Cholesterol jest lipidem. Technicznie rzecz biorąc, cholesterol nie jest tłuszczem, a tłuszcze nie są cholesterolem. Ale wszystkie są lipidami. W tym artykule używam określeń „tłuszcze” i „lipidy” zamiennie.

Skróty i definicje:

 * Tg – trigliceryd.

 * Chol – cholesterol.

 * CVD – choroba sercowo-naczyniowa. Grupa chorób, takich jak udar mózgu i zawał serca.

 * CAD – choroba wieńcowa (choroba serca).

 * LDL – lipoproteina o niskiej gęstości. Cząsteczka, która przenosi lipidy w organizmie. Nazywana „złym cholesterolem”.

 * LDL-P – zmierzona liczba cząsteczek LDL.

 * HDL – lipoproteina o wysokiej gęstości, cząsteczka o innych właściwościach. Nazywana „dobrym cholesterolem”.

 * Metabolizm – szerokie pojęcie, które można odnieść do sumy wszystkich reakcji chemicznych zachodzących w organizmie. Węższa definicja to przekształcanie energii z pożywienia w energię potrzebną do funkcjonowania organizmu (katabolizm) oraz przekształcanie pożywienia w elementy budulcowe innych związków, takich jak tłuszcze i białka (anabolizm).

Czym jest cholesterol?

Cholesterol to konkretna cząsteczka lipidowa zbudowana z 27 połączonych ze sobą atomów węgla. Nie ma różnych rodzajów… nie ma „dobrego” ani „złego”. To, co Ci mówiono i czego mnie uczono na studiach medycznych, to drastyczne uproszczenie. Cholesterol pełni w organizmie wiele niezbędnych funkcji.

Większość z około 40 gramów (prawie pół szklanki) cholesterolu w naszym ciele znajduje się w błonach otaczających poszczególne komórki. Codziennie potrzebujemy około 1–2 gramów nowego cholesterolu. Większość cholesterolu (ponad 80%) wytwarza nasza wątroba. Indywidualną ilość wytwarzanego cholesterolu określa nasz kod genetyczny oraz wiele sygnałów hormonalnych.

Dieta również wpływa na poziom cholesterolu, ale nie w taki sposób, jak wszyscy myślimy. Cholesterol z pożywienia ma bardzo niewielki wpływ na poziom cholesterolu we krwi, ponieważ większość cholesterolu z posiłków nie wchłania się z jelit. Aby przedostać się z jelit do krwiobiegu (wchłanianie), cholesterol musi zostać enzymatycznie „zdeestryfikowany”, a o enzymy wykonujące tę pracę toczy się silna konkurencja.  

Po dziesięcioleciach zawziętego walenia pięścią w stół i zaleceń, by unikać żółtek jaj, amerykańskie wytyczne żywieniowe z 2015 roku po cichu zniosły limit spożycia cholesterolu z pożywieniem. Stwierdzają: „Cholesterol nie jest składnikiem odżywczym budzącym obawy z powodu nadmiernego spożycia”. Kanadyjskie wytyczne żywieniowe zrobiły to już kilka lat wcześniej. Jedz spokojnie jajka od kur z wolnego wybiegu, karmionych różnorodnie!

Ważne jest, by wiedzieć, że cholesterol nie unosi się swobodnie we krwi. Podobnie jak triglicerydy, jest przenoszony przez „lipoproteiny” (nazywane też cząsteczkami) wytwarzane w jelitach i wątrobie. Wyobraź je sobie jako łodzie, krew jako rzekę, a lipidy/tłuszcze jako ładunek lub pasażerów.

Poprzedni wpis
Następny wpis

Zostaw komentarz

Pamiętaj, że komentarze muszą zostać zatwierdzone przed publikacją.

Dziękujemy za zapisanie się!

Ten adres e-mail jest już zarejestrowany!

Kup ten zestaw

Wybierz opcje

Edytuj opcję
Back In Stock Notification
został dodany do koszyka.
Regulamin
this is just a warning
Zaloguj się