Powered by Smartsupp
Przejdź do treści
AKTUALNE OFERTY -20-30% | ZOBACZ

Nie daj się zimowemu chłodowi!

Maradj melegen a téli hidegben! - Hammer Nutrition CEE

Autor: Dean Karnazes
Ultramaratończyk i sportowiec Hammer Nutrition.
Jego najnowsza książka to A Runner’s High.

 

Przebiegłem Dolinę Śmierci w środku lata i przebiegłem maraton na biegunie południowym. Co więc wolę – upał czy zimno? Osobiście upał zniosę każdego dnia. W upale się rozbierasz. W zimnie się ubierasz.

A to, czy wiesz, co i jak założyć, zmienia wszystko. Oto kilka przemyśleń i wskazówek na ten temat.

 

Zacznijmy od centrum dowodzenia.

Ochrona głowy przed zimnem powinna być pierwszą linią obrony. Choć trwają spory o to, ile dokładnie ciepła tracimy przez głowę, z doświadczenia mogę powiedzieć, że kiedy marznie głowa, marznie też reszta ciała.

Nawet lekkie nakrycie głowy, takie jak Hammer Running Hat, pomaga walczyć z zimnem i zapewnia komfort. A SweatVac Winter Beanie daje kolejny poziom ciepła, gdy warunki robią się naprawdę trudne.
 

Gdy już zadbasz o odpowiednie nakrycie głowy, przejdź nieco niżej – do szyi. Tętnice szyjne leżą tuż pod powierzchnią skóry, dlatego najlepiej również je osłonić przed zimnem. Kominy na szyję zapewniają idealną izolację i dobrze przylegają, nie uciskając.
 

Przejdźmy niżej.

Jak najlepiej okryć tułów, w którym mieści się „silnik” ciała (czyli serce)? Tu widziałem więcej głupot, niż można sobie wyobrazić. Zacznę od tego, że plastikowy worek na śmieci nie jest odpowiednim strojem treningowym. Nie zliczę, na ilu liniach startu stałem i widziałem mnóstwo biegaczy w workach na śmieci, którymi chronili się przed porannym chłodem i mgłą.
 

Pomijając kwestie ekologiczne, worek na śmieci może wydawać się barierą chroniącą przed pogodą. Może i nią jest, ale zatrzymuje też ciepło i wilgoć wytwarzane przez Twoje ciało, skutecznie blokując naturalną termoregulację. Nic dziwnego, że wielu początkujących biegaczy przegrzewa się na początku zawodów, skoro naciągają na siebie plastikową saunę.

Lepiej założyć odprowadzającą wilgoć warstwę bazową, np. termoaktywne legginsy i koszulkę (grubość i gramaturę dobierz do temperatury i ogólnych warunków pogodowych). Nie trzeba chyba dodawać, że rękawiczki to również niezbędna część zimowego zestawu – a wybór dobrych modeli jest dziś ogromny. Jednym z moich ulubionych są Zensah Smart Running Gloves.
 

Na koniec rajstopy, skarpety i buty – tu również wybór jest bardzo szeroki. Ubierając się na zimno, warto pamiętać o jednej ogólnej zasadzie: chodzi o równowagę między wystarczającym ciepłem a unikaniem przegrzania. Niech to będzie myśl przewodnia przy dobieraniu warstw. Wiele zależy od osobistych preferencji, więc testuj różne zestawienia, by znaleźć rozwiązanie najlepsze dla siebie.
 

Na koniec: uzupełnianie energii w zimnie to temat na osobny artykuł (śledź przyszłe teksty w Endurance News!). Nie mogę jednak pominąć teraz jednej wskazówki. 

Perpetuem Caffe Latte od Hammer Nutrition podany na gorąco to niezrównane doświadczenie! ;-) Spróbuj sam!

 

 

Poprzedni wpis
Następny wpis

Zostaw komentarz

Pamiętaj, że komentarze muszą zostać zatwierdzone przed publikacją.

Dziękujemy za zapisanie się!

Ten adres e-mail jest już zarejestrowany!

Kup ten zestaw

Wybierz opcje

Edytuj opcję
Back In Stock Notification
został dodany do koszyka.
Regulamin
this is just a warning
Zaloguj się